Dear Friends

DF 51 - Szok owsikowy 1 - Nicosc 0 (July 2010)

29 lipca 2010

Drodzy Przyjaciele,

Pomyslalem, ze juz najwyzszy czas, zeby napisac cos nowego do tego, chcac nie chcac, opuszczonego na dosyc dlugo miejsca. Przez ostatni rok zylem jakby w prozni. Jedyne, co mnie moglo przyciagnac przed monitor, to muzyka, rodzina i przyjaciele.

Bylem gleboko zanurzony w kontemplacji - w rozwazaniach o wszechmocnym bogu itp. - aby wygodnie wpasowac sie ze swoimi potrzebami w te sfere przemyslen. Miary metryczne doznaly porazki, a czas mierzony jest aktualnie w balonach; koniec z przeskokami w czasie - ha!

Wtem, ni stad, ni zowad, wyskoczyl przede mna owsik. Przyznam sie, ze bylo to spore zaskoczenie. Bylem przekonany, ze te okropne stworzenia sa juz na granicy wyginiecia. Tymczasem okazuje sie, ze owsiki zregenerowaly sie i odrodzily niczym wspaniale czubate perkozy. W przeszlosci musialem stracic koncentracje, bo moim forté bylo bardzo dlugo myslenie zyczeniowe. Ale do rzeczy. To robactwo wtargnelo mi na pulpit i jeknelo swoja twarzo-dziura: "Kraza pogloski, ze DP przechodza na emeryture - ha, ha, gdak, gdak!".

Boze, co za nuda.

Przesadzilbym twierdzac, ze w ciagu ostatnich czterdziestu lat odbylo sie dziesiec spotkan grupy, ktore zakonczylyby sie jakimikolwiek innymi ustaleniami niz decyzja o pojsciu do pubu. W tej sytuacji na przyklad planowanie kolejnej plyty byloby wiec czyms zupelnie nowym (plyty po prostu powstaja lub nie). Jesli zas chodzi o przemyslana, w pelni zaplanowana emeryture, to wykracza to calkowicie poza nasze mozliwosci.

Podejrzewam, ze predzej czy pozniej cos sie w tej kwestii wydarzy, ale na razie - zyjmy chwila!

Ale gdzie to ja bylem? A, tak. Ciemne fale osnuwaja lepka membrane naszego skonczonego wszechswiata. Co to bylo, co powiedzial kiedys Hawking? "Przed wielkim wybuchem nie bylo niczego!". Tak naprawde musimy sie dopiero tego dowiedziec, ale na pewno nie ma niczego takiego jak nicosc.

Pozdrawiam,

Ian Gillan

Copyright © Ian Gillan 2010

Powrot do:
return to DF index